07.01.2018

Od 23.12.17 mam znowu kontakt z moją mamą.
Sama nie wiem czy to dobrze, czy żle.
Mama nie jest bez winy co do mojego schorzenia. Tylko, że ona tego nigdy nie zrozumie i nie zaakceptuje swojej winy. Będzie się wypierać. Dlatego nie warto nawet o tym wspominać. A szkoda, bo dużo tego jest...
Ale z jakieś strony ciesze się na kontakt a nią.
Chciałabym co prawda kontakt z moją chrzestną odnowić, ale to zbyt niebezpieczne.  Chrzestna zamieszkała z dwójką jej rodzeństwa. I jedno z nich, trujący gnom, mnie nie cierpi. Zawsze uważała mnie za czarną owcę i winowajcę wszelkiego zła na tym świecie.
Współczuję mojej chrzestnej, jak  współczuję mojej mamie. Rodzina się na nią wypieła i nie chce z nią mieć nic wspólnego. Mimo, że mama wreszcie naprawiła swoje życie. Ma wreszcie pracę i stabilność.
Sądzę, że to wina mojej "kochającej"siostry. To ona naopowiadała znowu czegoś, byle być ofiarą i mieć współczucie od innych. Byle świat krążył wokół niej i jej potrzeb.
(Mimo, że siostra mnie siniaki i blizny na ciele i duszy sprawiła. To przez nią się leczę. Patrz pozostałe posty.)

Tak więc zastanawiam się nad tym wszystkim wokół mnie. I póki co nie widzę sensu w tym całym...
No, bo jak?
Szczerze nie idzie jasno myśleć w mojej sytuacji. To trudne, nawet moi terapeuci mi to mówią. Mam być cierpliwa i pozytywna, co jest nadwyraz uciążliwie trudne.
W mojej sytuacji nie ma jasności. Nie ma czarnego i białego, są tylko odcienie szarości. Ciekawe jak długo jeszcze będę błądzić w tych szarościach.
Powoli brakuje mi sił i motywacji.
Tak bardzo chciałabym odpocząć i mieć rozwiązanie na wyciągnięcie ręki.
Ale nie mam... Nie mam jak wiele osób w podobnych sytuacjach. To lekko deprymujące. Ale póki to nie koniec muszę dalej brnąć w tych odcieniach szarości, by znaleźć moje czarne i białe punkty. By na nowo zacząć.
Wszystko brzmi zawsze tak łatwo i prosto, ale takim nie jest...
Muszę to wszystko w spokoju przemyśleć... Tylko w mojej głowie rzadko panuje spokój...
Brnę dalej, nie wiedząć co jest przede mną...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

... dramastica.blog

kuzynka...

Czarna środa