8 czerwca 2007


Nareszcie juz  jest bardziej znana data mojego wyjazdu do Wloch. Ale na poczatek dostane 2-3 m-cy urlopu! Hurra, tego mi wlasnie potrzeba po tylu m-cach spierania sie z Malym kto ma racje i kto kogo ma sluchac. Lubie go, ale jak wiekszosc dzieci w wieku 3-4 jest upierdliwy na dluzsza mete. Owszem miedzy czasie mialam juz kilka dni wolnego od niego, ale to nie to samo jak miesiac wolnego.
Do konca lipca Luca chodzi do przedszkola a pozniej 2-3 (moze mniej) tygodni trwa pakowanie i jada do Rzymu. Moja szefowa bedzie tam szukac wlasnego mieszkanka, bo poki co bedzie mieszkac u ,,tesciowej´´.
A ja w tym czasie bede jeszcze troche u mojej siostry a potem do domku pomeczyc rodzinke. Super nie moge sie do czekac!! Tak sie za nimi stesknilam.
A tak poki co to w HH goraco i sloneczko prazy slicznie. A i ja dzisiaj mam calutki dzien wolny od ,,Potworka´´  .
Jesli ktos jeszcze nie byl na dworze to radze mu chociaz na krotki spacer isc przy tak pieknej pogodzie.
milego popoludnia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

... dramastica.blog

kuzynka...

Czarna środa