... ... ... ...

… … … … … … …

6 grudnia 2007


W ciagu tego tygodnia wydarzylo sie wiele wokol mnie…
Zadzwonila byla szefowa ( post: curriculum vitae i falszywy dzien), ze niby jej synek sie za mna stesknil i chce ze mna rozmawiac. Rozmowa w sumie trwala zaledwie lub az, a moze i przesadne 4 minuty. A zawalila spokoj i rownowage na caly tydzien… Nie chcialam narzekac, ale to jest dla mnie ciezkie u sprawio, ze nie mam ochoty na pisanie kilku z moich blogow… Nie tylko, ze mnie dobil jej telefon, co tez moze i fakt braku zainteresowania na nich. Zauwazylam, ze jak probuje cos zrobic z moim zyciem i je troche pokazac innym, to nikogo to nie interesuje w pelni. Tak jakby kazdy wybieral sobie tylko te fragmenty ze mnie, ktore w danym momencie potrzebuje lub ktore chce o mnie widziec.
To troche boli, byc tak potraktowana, ale najwyrazniej musze sie do tego przyzwyczajic. Taki juz moj los. Moze przez moja upartosc uda mi sie mimo wszystko??? Nie wiem… Siedze sobie tak i zastanawiam sie co wyszlo za pokractwo z mojego polamanego zycia… Szklany labedz na pewno nie! Brzydkie kaczatko, za ladne jak na mnie. No, wiec co?

Tydzien prawie uplynal a moj humor i wena, ktora tym razem byla chojna, przepadly… wszystko… nie ma nic…
Nie mam ochoty nawet tej notki – wypowiedzi pozadnie napisac…
To co sprawialo mi przyjemnosc, najpierw czytanie potem pisanie, zostalo mi w jakis sposob zabrane …  Nie wiem z jakiego powodu, ale los sie na mnie uwzial… Wszystko co robie wychodzi mi tylko do polowy…
Opowiadanie o Simone na ,,Wrote by Mamba” pisalam prawie rok i teraz kiedy teoretycznie jest skonczone, zauwazylam ile tak na prawde bledow posiada i niedopowiedzen, nie wspominajac juz o gubiacych sie watkach…
Moje wiersze tez dlugo nie pozyja jak tak dalej pojdzie. Ciagle cos wplywa negatywnie na mnie i nie moge dokonczyc tego co jest dla mnie wazne, bo stanowi jakas czastke mojej osoby.
Wiem, ze powtarzam sie i przynudzam, ale czy nie jest takie wlasnie to upierdliwe zycie?? Bo kto nie ma problemow, kto nie ma zmartwien lub nie zalatwionych spraw? Chyba tylko jakies idealy bedace robotami!
Ale tak na powaznie chcialam ten poscik troche inaczej sformulowac, ale wyszlo ze mnie samowolnie cos innego. Moze dlatego, ze sama jestem inna jak wszyscy? Mozliwe. Czy przeszkadza mi to? Nie wiem. Do tej pory zawsze bylam taka jaka chcieli mnie inni, odkad ukonczylam licka jestem wreszcie typowa soba. Mozna sie spytac czyli jaka? Glupia, niezalezna, zwariowana, indywidualna… W slowniku brakuje wyrazow by opisac jaka jestem, ale jedno slowo pasuje 100% – soba!! Takie proste i oczywiste, ale nie zawsze doceniane…
Zastanawiam cie czy nie usunal 1-2 blogow, bo… nie zeby mi chodzilo tylko o komentarze lub wielu czytelnikow, ale sa one od m-cy dla mnie martwe… Nikogo nie obchodzi co tam pisze, czy w ogole to robie… Moze mi sie tylko wydaje, bo nie ma weny by pisac…, ale tam nic sie nie dzieje. Tak jakby wpadly w dziure czasowa… A pomyslow juz nie mam jak je polepszyc czy upiekszyc…
Pozyjemy zobaczymy, jak mowi moja babunia.
Milego wieczoru i zycia, by moje wylewy chociaz wam pokazaly jakie to jest ,,zycie” innych, a moze i nawet nauczyly jakis bledow do nie popelniania?!










~Akki/Noriko
6 grudnia 2007 o 17:18
Nie łam się! Przełam się! No dobra koniec tych żartów. Nie powinnaś się przejmować tym, że ludzi nie obchodzi twój los i blogi, chociażby dlatego, iż to nie prawda. Mnie obchodzi. A ludzie są samolubni i w dzisiejszych czasach liczy się dla nich zysk wyłącznie dla siebie. Oczywiście nie dla wszystkich i ci którzy „widzą” innych powinni być dla nas najważniejsi. Najbliźsi oraz przyjaciele od serca, którzy zawsze są z tobą. Wiem, że moje gadanie, a raczej pisanie nie wiele ci pomoże, ale zawsze warto spróbować. Jestem z tobą! Pozdro!
~Gargoyle/Zamkniętawsobie...
6 grudnia 2007 o 19:04
Popieram Akki! ;*No cóż… życie naprawdę potrafi dać w kość… Czasem mnie ludzie wkurzają, (OMG! Chyba się zamieniam powoli pana „Pustynnego” z Naruto! XD) gdyż dla nich nie liczą się uczucia, tylko ich własna d… znaczy się tyłek. Lubią się znęcać nad innymi i to im sprawia przyjemność… Co do weny… ech… Zawsze jest tak z nią… Lubi umykać na kilka dni, a potem wraca najmniej spodziewanym momencie… Don’t Worry! Be Happy! To, co piszesz, naprawdę jest super. Po prostu z głębi duszy. Jesteś sobą i to się liczy!Widzę lekkie zmiany… Cool! Bardziej przejrzyście jest!Pozdrawiam! Carry On! (Trzymaj się!) :D
Mamba
9 grudnia 2007 o 21:51
Ciesz sie, ze zmiany sa zauwazalne.  :) Musze tylko jeszcze zmienic troche kolor czcionki, bo zauwazylam, ze na prawde jest jak razeniowka. Uuupss.Dzieki za wsparcie.
Mamba
9 grudnia 2007 o 21:53
Masz racje, ze ludki sa tylko dla siebie w dzisiejszym swiecie, ale mimo wszystko jak ktos chce to potrafi.Thank you za popieranie mnie i potrzymywanie na duchu. : )
~Garuś
6 grudnia 2007 o 20:31
Ej ktoś coś mówił o mnie?! Ech…nieważne. Co się martwisz o opinie debili, którzy nie potrafią policzyć do czterech. Ich nie obchodzą inni tylko własne problemy. Ważne, że jednak ktoś się przejmuje tobą, no i komentuje twoje blogi, bo chce a nie dla swojej korzyści. Ja nie będę się rozpisywał, popieram dziewczyny i radze ci nie przejmuj się. Wena napewno powróci, tak jak bumerang. Pozdrawiam!
~Gargoyle/Zamkniętawsobie...
7 grudnia 2007 o 17:54
Heh… Oczywiście nie miałam nic złego na myśli. :D Po prostu jestem sceptyczna, jeśli chodzi o innych ludzi… Pozdrawiam! ;)
Mamba
9 grudnia 2007 o 21:56
DZIEKI !!! Masz racje i z ludkami z wena. tylko czasem jak bumerang wroci za pozno i sie o nim juz zaponialo to moze to byc bolesne przypomnienie…Ale mimo tego dzieki. : DA nowa notke przeczytam na pewno.Tylko, ze teraz komputer sie popsul to troche to potrwa za nim bede mogla na bloga. :/no nic, jakos przezyje.
xxmj
7 grudnia 2007 o 13:48
Właśnie cos tam napisałam na moim blogu… Kiepsko mi idzie bo nie mam ostatnio dostepu do neta…. A jesli chodzi o Ciebie to polecam http://www.senszycia.plBuziaki!!!www.szalenczo.blog.onet.pl
Sasetka_
8 grudnia 2007 o 19:11
twój blog został oceniony na naprawiamy-niedoskonalosciproszę o zapoznanie się z oceną
~Garuś
9 grudnia 2007 o 20:32
Siemka! U mnie nowa notka, jak chcesz to wpadnij. Pozdro!
~Gargoyle/Zamkniętawsobie...
9 grudnia 2007 o 23:23
Heh… Jeśli jesteś zainteresowana, to zapraszam na mojego bloga, gdyż jest nowa notka. Pozdrawiam!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

... dramastica.blog

kuzynka...

Czarna środa