Cos mi sie...
Cos mi sie …
3 sierpnia 2009
Cos mi sie wydaje, ze wraca mi moja melancholia. Nie zeby mi to przeszkadzalo, moze nawet wrecz przeciwnie.
Wtedy mam tez najwiecej wen … ale pojawia sie wtedy problem publikacji.
Publikacji, bo tematy powracaja jak rzucony bumerang i mecza mnie bym spisala co mysle na ten temat drugi raz.
A to juz nie jest ciekawe, by nie uzywac innych slow.
Czasem jednak … nuda doskwiera.
~ChiiGargoyle
7 sierpnia 2009 o 12:18
Nuda? No cóż… melancholia dobrze wpływa na moje pisanie powieści, tylko kończy się na tym, że mam wrażenie, iż mam doła… I na dodatek wszystko jest bez sensu… Zresztą, sens nie ma sensu, głupie rozumowanie. Nuda… Ja muszę z nią walczyć codziennie, bo w mieście nie ma nic do roboty. I co z tego, że zdołałam naskrobać coś z powieści, czy skrzywić jedną postać… (Pomponiki! O_o i wszystko jasne…)Okey, okey… Czeka mnie jeszcze sporo, a wakacje się kończą. U ciebie… Pisz, jak masz wenę! ^ ^ Nawet na kartki, możesz potem przepisać. Noo… chyba, że komp ci zaprotestuje… No to zakop. xD Nie no… fazę mam…
Otome_chan
7 sierpnia 2009 o 15:59
Melancholia faktycznie bywa zbawienna dla twórczości, ale nie wolno z nią przesadzać ;)Tak, powróciłam, jak zbity pies i uniżenie czołgam się do Twych stóp błagając o wybaczenie.. Nie dokończyłam Twojego KakaIru..Na [yaoi-4ever] czeka na Ciebie ostatnia, pożegnalna notka z przeprosinami.Jeśli jednak mi wybaczysz to zapraszam na całkiem nowego bloga (również Yaoi).Pozdrawiam serdecznie – Otome (teraz już jednak wolę używać nicku Fragile Flower)
3 sierpnia 2009
Cos mi sie wydaje, ze wraca mi moja melancholia. Nie zeby mi to przeszkadzalo, moze nawet wrecz przeciwnie.
Wtedy mam tez najwiecej wen … ale pojawia sie wtedy problem publikacji.
Publikacji, bo tematy powracaja jak rzucony bumerang i mecza mnie bym spisala co mysle na ten temat drugi raz.
A to juz nie jest ciekawe, by nie uzywac innych slow.
Czasem jednak … nuda doskwiera.
~ChiiGargoyle
7 sierpnia 2009 o 12:18
Nuda? No cóż… melancholia dobrze wpływa na moje pisanie powieści, tylko kończy się na tym, że mam wrażenie, iż mam doła… I na dodatek wszystko jest bez sensu… Zresztą, sens nie ma sensu, głupie rozumowanie. Nuda… Ja muszę z nią walczyć codziennie, bo w mieście nie ma nic do roboty. I co z tego, że zdołałam naskrobać coś z powieści, czy skrzywić jedną postać… (Pomponiki! O_o i wszystko jasne…)Okey, okey… Czeka mnie jeszcze sporo, a wakacje się kończą. U ciebie… Pisz, jak masz wenę! ^ ^ Nawet na kartki, możesz potem przepisać. Noo… chyba, że komp ci zaprotestuje… No to zakop. xD Nie no… fazę mam…
Otome_chan
7 sierpnia 2009 o 15:59
Melancholia faktycznie bywa zbawienna dla twórczości, ale nie wolno z nią przesadzać ;)Tak, powróciłam, jak zbity pies i uniżenie czołgam się do Twych stóp błagając o wybaczenie.. Nie dokończyłam Twojego KakaIru..Na [yaoi-4ever] czeka na Ciebie ostatnia, pożegnalna notka z przeprosinami.Jeśli jednak mi wybaczysz to zapraszam na całkiem nowego bloga (również Yaoi).Pozdrawiam serdecznie – Otome (teraz już jednak wolę używać nicku Fragile Flower)
Komentarze
Prześlij komentarz