Ech przepraszam najmocniej.

Ech przepraszam najmocniej.

1 września 2008



Ech przepraszam najmocniej.
Miala byc najpozniej wczoraj notka, ale niestety jak to u mnie zawsze bywa nie powiodla sie misja ,,Wpisac post’’.  =_=
Dlatego zdisiaj to nabrabiam.
Wlasciwie chcialam napisac cos co juz kiedys mnie zdziwilo, ale to moge jeszcze innym razem. Teraz chcialam wam opowiedzie o skeczu, ktory mi wyszedl.
No moze nie jest az tak do konca super smieszny, ale mnie i Roxanie sie spodobal.
(A wlasnie Roxana to 14-latka, ktora sie opiekowalam a teraz jest na 10 m-cy w USA na wymiane uczniow.)
Tak wiec telefonujac z nia wczoraj wieczorem, weszlysmy nieuchronnie na temat szkoly. Zadan domowych, sprawdzianow i takich tam spraw zwiazanych z tym koszmarkiem. Od Kajfasza do Kajfasza (czyli zmieniajac co po chwile watek, jak to dziewczyny maja w zwyczaju) zahoczylysmy o jej zadanie domowe z historii. Takie niby nie czego sobie zadanie znalezienia 50 rzeczy, ktore z cudownego szkolnictwa przetrwa za 100 lat. Zaczelysmy wymieniac, ze sale, 20-30 osobowe klasy itp., az mnie naszlo olsnienie. Ze przeciez Nauczyciele zostana na 100%! Bo wampiry sa w koncu niesmiertelne, zywiac sie mloda  energia uczniow! xP
Jeszcze troche po tym chcac sie jej wypytac jacy sa wlasciwie ci amerykanscy nauczyciele, spytalam sie tylko zgryzliwie jakie sa te inne wampiry, bo te tutaj europejskie na jedno mustro.  ; )
Ech …
Wiem napisalam to jak blondynka.  =_=  (Nie zrozumcie mnie zle, polowa mojej rodziny to wlasnie blondwlose ludki.) Ale ja nie umiem opowiadac skeczy ani dowcipow. =_=   I jest mi to swiadome, ale nie moglam sie powstrzymac. W koncu moge, czy nie?
Zalosne, ale prawdziwe.  : /
Ciekawa jestem jakie jeszcze numer mi opowie o swojej nowej szkole w Ameryce. Bo znajac szczescie kazdemu zadarzaja sie Orly wsrod belfrow.
A wy? Moze ktores z was mialo lub nadal ma takirgo belfra. Ze za zadne skarby swiata by nie zamienil.
Ja niestety juz nie mam. A mialam. W podstawowce moja wychowawczynie pania Bednarczyk(1-3 wychowastwo) i katechetke Renate Borowska, pozniej w gimnazjum historyka pana Piotra Rojka. No i w liceum jedynego i nie powtarzalnego POLONISTE pana Marcina Majsnera! Za ktorym chyba do dzisiaj troszkuncio tesknie.  o_O
Przedawkowalam z tym wszystkim.  =_=
Ale musze przyznac, ze fajnie bylo. Przede wszystkim wesolo jak sobie docinalismy.  xD  Nawet na sprawdzianach czasem mi sie udalo mu dopiec. Oczywiscie nie przesadnie, ale tak tylko do zartu.
Piekne wspomnienia mlodosci.  x)  No, ale tak stara to sie tez nie czuje!
Mlodosc przodem! – wyszlo jakbym zarazila sie od Gay’a sensei’a z Naruto.  xP
Ale prawda jest, ze czasem chetniej niz to okazuje wrocilabym do dziecinstwa.
Ot tak poprostu…
(…)
Znow sie pograzam we wspomnieniach, ale jak czlowiek ma w miare duzo czasu wolnego (ale malo na komputer by wpisywac notki >.<) to potem za duzo wymysla ,,co by bylo gdyby…’’.
To na razie tylko taka krociotka nocia na oslode, ze mnie tak dlugo nie bylo, co prawda nie z mojej winy, no ale nie bylo.
Mam nadzieje, ze teraz bedzie mi sie udawac dotrzymywanie terminow nowych postow.
Jak ktos by chcial to niech pisze.  : )











~ChiiGargoyle
1 września 2008 o 18:26
Taaaa… to ja raczej się zamieniam pana Pustynnego z Naruto. xD Wszyscy mi mówią, że istna ze mnie reinkarnacja Szyszunii. >DAle dość o tym…Ja na dwoje babka wróżyła… Z jednej strony nie chciałam wrócić do mojej twierdzy tortur i słuchać wykładów zawodowych morderców… znaczy się nauczycieli. Np. Historyca, która z chęcią Cię zakatuje klasówkami i pytaniami. (=.=) Do tego dziki belfer z informatyki.(O.o) na szczęście z nim nie mam lekcji. xD Ale z drugiej strony moja wyjechana w kosmos klasa… tęskniłam. Chociaż, były momenty, kiedy miałam myśli ludobójcze… Taaa… Wspomnienia z dzieciństwa… Oj, szkoda roztrząsać, ale były piękne momenty. (Szczególnie jak wpadłam pod huśtawkę…)Faaaaaaajnie, że w końcu coś napisałaś! Szkoda, że nie zniknęły problemy z komputerem… =.=Pozdrawiam! :*P.s: Świat na razie mam przewalony, ale jakoś sobie daję radę… nowa notka… :*
~Pieta
2 września 2008 o 13:34
Ladny blog.Nie wiem co mam ci napisac wiec pisze tylko tyle:Ladnie i przytulnie tutaj.POZDRAWIAMwww.pieta-pablo.blog.onet.pl
~Ulotna
2 września 2008 o 20:09
Pamiętam moją panią od polskiego (podstawówka klasy 4-6) – do teraz chętnie z nią gadam :) Mogłabym wymieniać jeszcze kilka osób, ale ta stoi na 1-szym miejscu.Teraz idę do 2. klasy liceum. Sama nie wiem, czy się cieszyć, czy smucić. Dlatego jest mi to najzwyczajniej obojętne.
june_white_wolf@vp.pl
5 września 2008 o 23:44
Z przyjemnością zawiadamiam, że po niemal miesięcznej przerwie na http://naruto-yaoi-by-june.blog.onet.pl/ pojawiła się w końcu nowa notka! ^^ – Zapraszam
~ akaitsuki.
6 września 2008 o 00:33
ależ oczywiście, wolno ci pisać skecze ;) ale wampiry to tak wspaniałe stworzenia, że nauczyciele nie są godni nosic ich imienia… Ewentualnie chodzi tu o moją sympatię (obsesję) do klimatów goth/ romantyzm/ wiktoriańska xD ale co do nauczycieli wedlug mnie pasuje tu słowo ‚cyborgi’ xD chociaż jest coś w tym wysysaniu energii ;] hymmm… na http://www.woaini.blog.onet.pl nius ;)
anna_93_06_16@op.pl
10 września 2008 o 20:32
nowa nota na http://www.pustynny-diabel-ying-yang.blog.onet.pl
koziorro@onet.eu
13 września 2008 o 23:01
U mnie nowa notka :)Ulotna
~ChiiGargoyle
17 września 2008 o 22:48
Dzięki za zgłoszenie do oceny i rozumiem twój wybór oceniającego… (^-^) Koleżanka postara się ocenić w ciągu tygodnia… Ech, szkoła
~KatDi
19 września 2008 o 17:19
Ech… No Ty to też miałaś nie za ciekawie z tym Hamburgiem… A co to jest to Au-Pair jeśli moge spytać? ;)W sumie to Ci powiem, że teraz jest w szkole nawet spoko, ale nie mam na stancji, tam gdzie mieszkam Internetu i to dlatego taki zastój… No ale nic. :)A nagłówek sama robiłam :) A ten gif to gdzieś w necie znaleziony ;P xDPozdrawiam, całusy :*[stara KathFi]

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

... dramastica.blog

kuzynka...

Czarna środa