Inne swieta
Inne swieta
28 grudnia 2007
Tegoroczne Swieta obchodzilam inaczej.
Choc moja babcia az tak super sie nie czuje, to nie moglam jechac do niej. Malutka i siostra potrzebowaly mnie przeciez tez! Slonko lezy jeszcze w szpitalu, siostra pomiedzy nia a praca i kto mialby za nie posprzatac i przygotowac Wigilie? Same nie byly w stanie…
Choc bardzo kocham moja babunie, to siostrzenica bardziej mnie potrzebowala. Moge zawsze pojechac pozniej… ale jesli nie bedzie tej okazji?
Tak bardzo chcialabym! Chce by na mnie do tego marca babcia poczekala. By wtulic sie mogla w jej ramiona i posluchac jak opowiada o swoim dziecinstwie lub spiewa rozne piosenki, ktore jej sie przypomna. Nie ma to jak skryc sie i u babuni pociechy szukac. Zawsze, odkad tylko pamietam, moja babcia starala sie wszystkie wnuki rowno traktowac, choc byly wyjatki… To najmlodsze troszke wiecej dostalo, to znow ,,to” z wnuczat, ktore najbardziej potrzebowalo, ale glownie chodzi o to, ze wszystkie kocha niesamowita miloscia. Taka miloscia babcina, szczera, piekna i tradycyjna.
Tradycyjna, bo to babcia nam opowiadala o dawnych dziejach, koledy nucila i tulila gdy bylo zle. Choc tez potrafila pokazac swoje zdanie. ^-^ To wszystko co z dziecinstwa wspominam i od razu sie usmiecham zawsze laczy sie wlasnie z nia. Chyba nie ma na swiecie bardziej niezwyklej, interesujacej i zaczarowanej postaci jak babcia. Bo kto inny nauczy gotowania, rozpalania w piecu, porzadku i wielu innych tak potrzebnych rzeczy. Owszem, mama jest od tego, ale czy nie sprawia to wiecej przyjemnosci gdy babcia jest nauczycielem. Przeciez kuchnia babuni najlepiej smakuje, jak babcia historie opowiada to jest ciekawej. Wszystko co ona robi jest zawsze przepelnione ta dziwna tajemniczoscia, ktora ma w sobie takie … cos magicznego, niezwyklego … poprostu to co serce sklania o pieknych rzeczach do myslenia. Co przywodzi wszystko serdeczne i … no wlasnie i co? Nie wiem sama. Niby umiem wiele slow i mam tez slownik, gdzie jest ich jeszcze wiecej, ale zadne z nich nie jest wstanie calkowicie opisac tego uczucia, ktore wiaze sie z moja babcia. Nie znam mozliwosci posiadnia dziadka, nigdy nie moglam tego doswiadczyc, ale za to wiem jakim nieocelnialnie wielkim skrbem i szczesciem jest babcia. ^-^
Mam 21 lat, ale gdybym musial – mogla cofnac sie i znow miec 2-3 latka, na krok nieodstapilabym jej. By moc w pelni cieszyc sie kazdym jej gestem, kazda rozmowa z nia. Nawet na chwile nie wahalabym sie zrezygnowac z tego wszystkiego co mam teraz, byle znow byc jej malutka wnuczka. ^-^
Moze i jestesm rozkochana w mojej babuni i przypisuje jej zbyt niesamowite umiejetnosci, ale kiedy kogos sie tak bardzo kocha, czy mozna inaczej? : )
Pozazdroscic moge tym, ktorzy maja mozliwosc miec dziadkow przy sobie, Wiem, ze w niektorych przypadkach to beda oni slabsi i wymygaja opieki innych, ale mnie to by nawet nie przeszkadzalo. Nauczylam sie juz tego poniekad i wiem, ze warto by mi bylo.
Ale zycie jest jakie jest. A mnie przychodza na mysl coraz to dziwniejsze posty. Moze wreszcie powoli zazcynam dorastac? : ) Zobaczymy. Poki co bede soba. A to znaczy? Jedna chodzaca bomba niespodziankowa. ^-^
~Gargoyle/Zamkniętawsobie...
29 grudnia 2007 o 19:08
Każdy chciałby cofnąć się do dzieciństwa i jeszcze raz je przeżyć. Aż trudno uwierzyć, że dzieci chcą być już dorosłe, a rodzice ponownie być dziećmi. Ja też kocham swoją babcię. Zawsze, gdy jest mi smutno, stara mnie pocieszyć, bo to w końcu rodzina. ^ ^Chciałabym cię poinformować o nowym blogu. Adres to :www.totally-mad-school.blog.onet.plDziękuję i pozdrawiam!
Mamba
29 grudnia 2007 o 19:41
Dzieki bardzo chetnie odwiedze twoj nowy blog. Nawet zrobilam dla ciebie osobna rubryczke. ^-^Mamba
28 grudnia 2007
Tegoroczne Swieta obchodzilam inaczej.
Choc moja babcia az tak super sie nie czuje, to nie moglam jechac do niej. Malutka i siostra potrzebowaly mnie przeciez tez! Slonko lezy jeszcze w szpitalu, siostra pomiedzy nia a praca i kto mialby za nie posprzatac i przygotowac Wigilie? Same nie byly w stanie…
Choc bardzo kocham moja babunie, to siostrzenica bardziej mnie potrzebowala. Moge zawsze pojechac pozniej… ale jesli nie bedzie tej okazji?
Tak bardzo chcialabym! Chce by na mnie do tego marca babcia poczekala. By wtulic sie mogla w jej ramiona i posluchac jak opowiada o swoim dziecinstwie lub spiewa rozne piosenki, ktore jej sie przypomna. Nie ma to jak skryc sie i u babuni pociechy szukac. Zawsze, odkad tylko pamietam, moja babcia starala sie wszystkie wnuki rowno traktowac, choc byly wyjatki… To najmlodsze troszke wiecej dostalo, to znow ,,to” z wnuczat, ktore najbardziej potrzebowalo, ale glownie chodzi o to, ze wszystkie kocha niesamowita miloscia. Taka miloscia babcina, szczera, piekna i tradycyjna.
Tradycyjna, bo to babcia nam opowiadala o dawnych dziejach, koledy nucila i tulila gdy bylo zle. Choc tez potrafila pokazac swoje zdanie. ^-^ To wszystko co z dziecinstwa wspominam i od razu sie usmiecham zawsze laczy sie wlasnie z nia. Chyba nie ma na swiecie bardziej niezwyklej, interesujacej i zaczarowanej postaci jak babcia. Bo kto inny nauczy gotowania, rozpalania w piecu, porzadku i wielu innych tak potrzebnych rzeczy. Owszem, mama jest od tego, ale czy nie sprawia to wiecej przyjemnosci gdy babcia jest nauczycielem. Przeciez kuchnia babuni najlepiej smakuje, jak babcia historie opowiada to jest ciekawej. Wszystko co ona robi jest zawsze przepelnione ta dziwna tajemniczoscia, ktora ma w sobie takie … cos magicznego, niezwyklego … poprostu to co serce sklania o pieknych rzeczach do myslenia. Co przywodzi wszystko serdeczne i … no wlasnie i co? Nie wiem sama. Niby umiem wiele slow i mam tez slownik, gdzie jest ich jeszcze wiecej, ale zadne z nich nie jest wstanie calkowicie opisac tego uczucia, ktore wiaze sie z moja babcia. Nie znam mozliwosci posiadnia dziadka, nigdy nie moglam tego doswiadczyc, ale za to wiem jakim nieocelnialnie wielkim skrbem i szczesciem jest babcia. ^-^
Mam 21 lat, ale gdybym musial – mogla cofnac sie i znow miec 2-3 latka, na krok nieodstapilabym jej. By moc w pelni cieszyc sie kazdym jej gestem, kazda rozmowa z nia. Nawet na chwile nie wahalabym sie zrezygnowac z tego wszystkiego co mam teraz, byle znow byc jej malutka wnuczka. ^-^
Moze i jestesm rozkochana w mojej babuni i przypisuje jej zbyt niesamowite umiejetnosci, ale kiedy kogos sie tak bardzo kocha, czy mozna inaczej? : )
Pozazdroscic moge tym, ktorzy maja mozliwosc miec dziadkow przy sobie, Wiem, ze w niektorych przypadkach to beda oni slabsi i wymygaja opieki innych, ale mnie to by nawet nie przeszkadzalo. Nauczylam sie juz tego poniekad i wiem, ze warto by mi bylo.
Ale zycie jest jakie jest. A mnie przychodza na mysl coraz to dziwniejsze posty. Moze wreszcie powoli zazcynam dorastac? : ) Zobaczymy. Poki co bede soba. A to znaczy? Jedna chodzaca bomba niespodziankowa. ^-^
~Gargoyle/Zamkniętawsobie...
29 grudnia 2007 o 19:08
Każdy chciałby cofnąć się do dzieciństwa i jeszcze raz je przeżyć. Aż trudno uwierzyć, że dzieci chcą być już dorosłe, a rodzice ponownie być dziećmi. Ja też kocham swoją babcię. Zawsze, gdy jest mi smutno, stara mnie pocieszyć, bo to w końcu rodzina. ^ ^Chciałabym cię poinformować o nowym blogu. Adres to :www.totally-mad-school.blog.onet.plDziękuję i pozdrawiam!
Mamba
29 grudnia 2007 o 19:41
Dzieki bardzo chetnie odwiedze twoj nowy blog. Nawet zrobilam dla ciebie osobna rubryczke. ^-^Mamba
Komentarze
Prześlij komentarz