Kazdy ufa dramastica.blog

Kazdy ufa kazdemu. I po co?

9 czerwca 2009



Glupie pytanie. Czlowiek to latwowiernyn zwierz przyglupi zauwazyc zyciowa pulapke.
Zamiast ja ominac wpada glebiej i glebiej, pograzajac sie w gownie.
Bo niby co innego znalezc na dnie zycia, jak …
No wlasnie. Cud piekna sentencja: ,,Zycie do dupy jest!”.
Bo gowno i dupa to cale zycie.
Nic innego nie ma tak latwo do znalezienia jak to.
D.U.P.A. to:                                     G.Ö.W.N².O. :
D – debile                                        G – gigantyczne
U – urzadzajacy                                Ö – Ö
P – porzadek                                    W – wokol
A – anormalny                                  N² – nas na
                                                     O – okraglo
Wiec po co sie wysilac?
Po co pytac? Po co owgole zyc?
 - – -
Nie znam odpowiedzi na chociazby jedno pytanie. Bo niby skad? Mi ich tez nikt nie chce podpowiedziec. A przez zycie nie mozna uciec ani na odpierdol zaliczyc byle jak. ( A szkoda! )
,,Trzeba sie juz postarac.” (Moje ulubione haslo!)
Postarac sie to musze nie zapomnic sie wysrac na kiblu, bo o zycie juz mi nie warto.
Stracilam je juz dawno. Nie mam juz zadnej prywatnosci i powoli godnosci. Wszystko trace procz sarkazmu i pewnosci, ze mam psychoze.
Skad wiem? Samoanaliza.
Gadam sama do siebie, bo niby z kim, jak nikt nie chce.
Snie yaoi na bierzaco i odwala mi chcac zakladac niezliczona liczbe blogow, ktorych nie bede prowadzic. Bo niby kiedy? Na te kilka co mam ledwo raz na 2 m-ce cos sie pojawia.
A tak? A tak, to zycie to przejebana gra, ktora przegralam w momencie narodzin. Nie ten czas, miejsce i przestzen(?)- nie mozg! Nie ten mozg.
Okreslenie jelob i len to za malo. Ledwo do dwoch liczy, sylabizuje jak czyta i nalogowo robi cos z literkami lub sylabami jak pisze.
Nie umiem nic.
@.@
Poprawka. Umiem marudzic.
Pozalowania godne? Nie wiem, moze.
Wiem, ze to cala ja, jaka zyje i dycha. A jak dlugo to sie zastanowiam.
Nie mam na nic ochoty. Utopilo sie wszystko w klozecie.
To, ze czasem mam dobry humor to szczescie, przychodzi siora -pryslo jak nieistniejaca bajka.
Ludzie mysla, ze latwo.
Ze latwo zaufac losowi i dac sie poniesc i wszystko ,,jakos” sie ulozy.
Ale dlaczego zawsze moim kosztem?!
Mam niby prace i ja lubie, ale nie mam po co.
Dom, spokoj – te pojecia zabila walka.
...
Tylko nie pamietam o co walczylam…
Ludzie ufaja sobie nawzajem. A ja nie umiem, stracilam ta oblude. Po tylu klotniach i pustych obietnicach nie wierze juz w cos takiego.
Bo po co?
Na co?
Zeby sie rozczarowac?
To wole juz sama sie zaczarowac i unikac czegos takiego.
Kazdy mysli, ze latwo osiagnac drobnymi krokami cel.
A jak cel ciagle ucieka zmieniajac postac i sens?
Moje tzw. ,,marzenia” dawno juz nie zyja i nie bede o nie juz nigdy walczyc – brak powodow.
Te niby obecne -brak motywacji.
Przyszle – watpie by byly takie.
Krotkie wyznanie Mamby noszacej piersconek lamiac konwencje ucieczki.
Mam tyle zyc ile blogow, a tych ilosc rosnie.
FK







~ChiiGargoyle
17 lipca 2009 o 22:49
Mamba? O_o Przypadkowo cię znalazłam i widzę, że próbujesz prowadzić różne działalności i widzę… i muszę zacząć czytać! ^-^Czyżby nowość? Uuuu… i ja nic nie wiem? O_o aż mi szkoda…

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

... dramastica.blog

kuzynka...

Czarna środa