Komputer przeszedl smierc kliniczna

Komputer przeszedll smierc kliniczna i wskrzeszono go jak Frankensteine’a na krotko.

11 maja 2009


Komputer przeszedl smierc kliniczna i wskrzeszono go jak Frankensteine’a na krotko.
Z powodu awarii tego grata nie bylo mnie dlugo,.
I nie powiem, ze jakos mi to przeszkadzalo.
Wrecz przeciwnie dziwnie spokojnie sie z tym obeszla. Mimo, ze wiele energii i serca wkladam w ten twor techniczno-onetowy zwany blogiem.
Wiem, tylko ze na pewno jeszcze jakis czas bede tylko krotkie posty pisac ze wzgledu na calkowity brak czasu. Wiec nie wiem jak potoczy sie dalsze zycie tego miejsca, bo sama jeszcze nie wiem co chce robic, jak bede miec wolne.
Poki, co jak zyje i pisze w myslach przebiegly plan ucieczki.
Ale o tym ,,Cichosza”.











~ChiiGargoyle
12 maja 2009 o 18:52
Zdarza się… moja kumpela ostatnio wylała na swojego laptopa kawę. O-o I też przetrzymała ten czas… A w ogóle, to net strasznie uzależnia, ale widać, że nie byłaś, bo jakoś przetrzymałaś ten okres. A w ogóle, to o czym można w kółko pisać, trza odpocząć. xDPozdro…
kati_050@op.pl
16 maja 2009 o 10:53
Mambo moja droga! Komputer może sobie umierać- zawsze jakoś odżyje. Ale blog? Jak ja wtedy będę wiedziała co się u Ciebie dzieje (może nie wybitnie na bierząco ale zawsze). Jesteś moim jedynym blogiem w linkach, bez Ciebie, nie będzie żadnego ;PAle w sumie…. taki odpoczynek…. Nie zamierzony w sumie.. Jakieś plusy ma. Ja swoj odpoczynek od kompa planuje na poczatku wakacji; jade w gory. I komputer nie bedzie mi do niczego potrzebny. Chyba…? Pozdrawiam, ściskam :*Żelka

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

... dramastica.blog

kuzynka...

Czarna środa