Mój wyjazd
Mój wyjazd
18 lipca 2006
Razem z moją szefową miałyśmy śliczne marzenie żeby do końca tego roku wyprowadzić się z HH i wyjechać do Włoch, gdzie ona mogłaby trochę dofinansować moje studia. Ale jak to bywa przy snach nie zawsze się spełniają. Główny szef restauracji mojej Gastmutter przeciąga jak się da wybudowanie nowych filii we Włoszech, co mnie i ją wkurza. Fajnie by było gdyby wreszcie po prawie 2 latach przerwy zacząć studia, choć dochodzi jeszcze jeden problemik, ale to już zupełnie malutki, że nie mogę się zdecydować jaki kierunek chce w ogóle studiować. Śmieszny, co nie? Z przykrością zostane jeszcze rok w Hamburgu, ale jeśli tylko w ten sposob póżniej będę studiować na włoskim Uni to mogę się trochę dłużej pomęczyć. Zważywszy, że zaczyna mi wchodzić do głowy niemieckiego. Jedyne czego mi brakuje są książki do czytania, bo tu są niemieckie lub angielski a ja nie czuje się jeszcze na siłach by czytać w obcym języku jakiekolwiek książki. Mam nadzieję, że wszystko wypali chociażby do końca 2007 roku i wyjadę z HH by zacząć gdzie indziej nową przygodę. Ten kto powiedział, że życie i przygoda idą w parze miał pewnie rację, bo gdziekolwiek się człowiek pojawi może go czekać zupełnie nowa i niespodziewana frajda odkrywania.
~...:::MaDzIk:::...
18 lipca 2006 o 14:33
Hejka:P masz spoko blog. Jest fajny y super go powadzisz. Zapraszam cie na mój na http://moje-i-wasze-zaspiki.blog.onet.pl i na http://gwiazdy-swiata-show.blog.onet.pl i mam nadzieje, że dasz komcia
18 lipca 2006
Razem z moją szefową miałyśmy śliczne marzenie żeby do końca tego roku wyprowadzić się z HH i wyjechać do Włoch, gdzie ona mogłaby trochę dofinansować moje studia. Ale jak to bywa przy snach nie zawsze się spełniają. Główny szef restauracji mojej Gastmutter przeciąga jak się da wybudowanie nowych filii we Włoszech, co mnie i ją wkurza. Fajnie by było gdyby wreszcie po prawie 2 latach przerwy zacząć studia, choć dochodzi jeszcze jeden problemik, ale to już zupełnie malutki, że nie mogę się zdecydować jaki kierunek chce w ogóle studiować. Śmieszny, co nie? Z przykrością zostane jeszcze rok w Hamburgu, ale jeśli tylko w ten sposob póżniej będę studiować na włoskim Uni to mogę się trochę dłużej pomęczyć. Zważywszy, że zaczyna mi wchodzić do głowy niemieckiego. Jedyne czego mi brakuje są książki do czytania, bo tu są niemieckie lub angielski a ja nie czuje się jeszcze na siłach by czytać w obcym języku jakiekolwiek książki. Mam nadzieję, że wszystko wypali chociażby do końca 2007 roku i wyjadę z HH by zacząć gdzie indziej nową przygodę. Ten kto powiedział, że życie i przygoda idą w parze miał pewnie rację, bo gdziekolwiek się człowiek pojawi może go czekać zupełnie nowa i niespodziewana frajda odkrywania.
~...:::MaDzIk:::...
18 lipca 2006 o 14:33
Hejka:P masz spoko blog. Jest fajny y super go powadzisz. Zapraszam cie na mój na http://moje-i-wasze-zaspiki.blog.onet.pl i na http://gwiazdy-swiata-show.blog.onet.pl i mam nadzieje, że dasz komcia
Komentarze
Prześlij komentarz