Nie kłócę się z głupcami
Jana, moja babka od chodzenia po urzędach, się wszystkiego wyparła.
I twierdziła, żę nie kazała mi się pogodzić z siostrą.
Zwaliła winnę na moją znajomość niemieckiego.
Nie miałam ochoty się z nią dalej kłócić.
Przemilkłam to wszystko.
To było zbyt głupie jak dla mnie.
Więc dałam głupiej spokój.
Ale będę walczyć.
Powiedziałam, że chcę adwokata i jego opinię usłyszeć co do Marysi.
Niby mi przy tym pomoże.
Zobaczymy...
Co prawda terapeutka powiedziałą, że powinnam się wykłócić, ale jakoś nie było warto.
Znaczy, nie że nie miałam racji... Ale że nie lubię kłócić się z głupcami, co wszystko powiedzą oprócz prawdy.
Na to nie miałam dzisiaj ochoty...
I twierdziła, żę nie kazała mi się pogodzić z siostrą.
Zwaliła winnę na moją znajomość niemieckiego.
Nie miałam ochoty się z nią dalej kłócić.
Przemilkłam to wszystko.
To było zbyt głupie jak dla mnie.
Więc dałam głupiej spokój.
Ale będę walczyć.
Powiedziałam, że chcę adwokata i jego opinię usłyszeć co do Marysi.
Niby mi przy tym pomoże.
Zobaczymy...
Co prawda terapeutka powiedziałą, że powinnam się wykłócić, ale jakoś nie było warto.
Znaczy, nie że nie miałam racji... Ale że nie lubię kłócić się z głupcami, co wszystko powiedzą oprócz prawdy.
Na to nie miałam dzisiaj ochoty...
Komentarze
Prześlij komentarz