taki dzien
taki dzien
29 grudnia 2006
Wydaje sie, ze kazdy dzien moze byc zwyklym, ale w rzeczywistosci tak nie jest. Ciagle szukam odpowiedzi na kilka trapiacych mnie pytan, ale ich poki co nie znalazlam… moze poprostu jeszcze nie czas… W gruncie rzeczy kazdy ma jakies watpliwosci lub cos go ciekawi, mnie np. czy kiedykolwiek uwolnie sie od perfekcyjnosci, ktora ciagle probuje osiagnac zadowalajac wszystkich na okolo, nie koniecznie sama siebie. W koncu to meczy, a inni moga to odbierac jako snobizm, co pobolewa w sercu. Taki osad moze czlowieka przesladowac nawet dosc dlugo, gdyby nie moja kolezanka to bym nie wiedziala, ze tak o mnie myslala moja licealna klasa, przez pierwsze pol roku w pierwszej klasie. Na szczescie jakos udalo mi sie z tej ,,etykietki´´ wybrnac. Chociaz…
Nie wiem dlaczego, ale cokolwiek w zyciu zrobilam zawsze odwracalo sie przeciwko mnie. Do tej pory nic nie udalo mi sie w pelni zrealizowac tak jak ja tego potrzebowalam lub chcialam, ciagle cos i ciagle nic lepszego.
Takie juz moje zycie, ze nic nie chce wyjsc tak jak powinno. Chyba gwiazdy na niebie sie zmowily przeciwko mnie. Wydaje mi sie, ze moj rocznik juz takiego pecha ma, bo moim znajomym tez nie wszystko wyszlo tak do konca jak to zaplanowali.
Moze sie kiedys zdarzyc, ze moj dzien bedzie taki jak ja go zaplanowalam lub chociaz jakos milszy niz codziennosc.
29 grudnia 2006
Wydaje sie, ze kazdy dzien moze byc zwyklym, ale w rzeczywistosci tak nie jest. Ciagle szukam odpowiedzi na kilka trapiacych mnie pytan, ale ich poki co nie znalazlam… moze poprostu jeszcze nie czas… W gruncie rzeczy kazdy ma jakies watpliwosci lub cos go ciekawi, mnie np. czy kiedykolwiek uwolnie sie od perfekcyjnosci, ktora ciagle probuje osiagnac zadowalajac wszystkich na okolo, nie koniecznie sama siebie. W koncu to meczy, a inni moga to odbierac jako snobizm, co pobolewa w sercu. Taki osad moze czlowieka przesladowac nawet dosc dlugo, gdyby nie moja kolezanka to bym nie wiedziala, ze tak o mnie myslala moja licealna klasa, przez pierwsze pol roku w pierwszej klasie. Na szczescie jakos udalo mi sie z tej ,,etykietki´´ wybrnac. Chociaz…
Nie wiem dlaczego, ale cokolwiek w zyciu zrobilam zawsze odwracalo sie przeciwko mnie. Do tej pory nic nie udalo mi sie w pelni zrealizowac tak jak ja tego potrzebowalam lub chcialam, ciagle cos i ciagle nic lepszego.
Takie juz moje zycie, ze nic nie chce wyjsc tak jak powinno. Chyba gwiazdy na niebie sie zmowily przeciwko mnie. Wydaje mi sie, ze moj rocznik juz takiego pecha ma, bo moim znajomym tez nie wszystko wyszlo tak do konca jak to zaplanowali.
Moze sie kiedys zdarzyc, ze moj dzien bedzie taki jak ja go zaplanowalam lub chociaz jakos milszy niz codziennosc.
Komentarze
Prześlij komentarz