winni - niewinni nastolatkowie - spoleczenstwo
winni-niewinni nastolatkowie-spoleczenstwo
12 stycznia 2007
Dzisiaj na onet forum przeczytalam artykul o ,,Dziewczynce z pieluchami´´ i znalazlam komentarz, gdzie najwyrazniej czlowiek-,,nauczyciel´´ nie wie co gada. Mam 20 lat i wiem, ze wiele nastolatkow nie ma pojecia co to dokladnie seks, jak rowniez nie maja pojecia jak sie przed ciaza zabezpieczyc. Winna zawsze spada na dziewczyny, ale prawda jest taka, ze polowa chlopakow nie ma pojecia o antykoncepcji!!! I uwazaja, ze to dziewczyna musi sie tylko zabezpieczac, ze oni nie ponosza zadnych konsekwencji.
Chca uprawiac seks to nikt nikogo niepowstrzyma, ale nie wiedza jest problemem. W moim bylym Licku, tez byly tzn.,,Przygotowanie do zycia w Rodzinie´´. Chlam a nie pozytek z takich zajec. Czego na tych kochanych zajeciach sie nauczylam, np. ze seks podczas ciazy jest dozwolony, prezerwatywy mozesz kupic tylko z dowodem osobistym, itp. glupot mi nie potrzebnych, ktore i tak nie wyjasniaja rzeczy tylko dodaja jeszcze wiecej pytan i watpliwosci. Tak czy siak, nie ma jak by nastolatki mogli sie zabezpieczac podczas uprawiania seksu, bo legalnie zadnych zabezpieczen nie dostana. I gadanie od rzeczy, ze nastolatki wiedza co to seks jest glupota, bo nie maja oni zielonego pojecia, jak tak naprawde to jest. Moja kuzynka w wieku 17 zaszla w ciaze, bo wedlug tych genialnych sposobow naturalno-matematycznych nie mogla by zajsc w ciaze a jednak!!! Te tzn.pozyteczne zajecia prowadza tylko do jeszcze wiekszej nie wiedzy u nastolatkow i mlodziezy niz szczere porozmawianie z kims komu sie ufa. Ja taka rozmowe z moimi przyjaciolkami przeprowadzilam sama z nauczycielka od biologii podczas dlugiej przerwy, bo pedagoga szkolnego u nas prawie zawsze nie bylo. Ale tez nie wszystkie pytania zadawalysmy jakie bysmy chcialy, bo sie wstydzilysmy, a mialysmy wtedy po 17-18 lat. To nie jest takie latwe spytac sie kogokolwiek co to jest dokladnie seks, jak mozna sie zabezpieczyc, jak w ogole podchodzic do tego tematu. Wiec nie rozumiem gadania, ze nastolatki wiedza co to seks jak tak naprawde tylko szpanuja i nie mam pojecia co ich czeka, bo nie ma ich kto ostzec lub chociazby ktos kto bardziej na ich poziomie mogl wyjasnic lub porozmawial.
A spoleczenstwo wokol nie pomaga. Mloda matke najczesciej czekaja szykany i poniewierka, chyby ze znajdzie wsparcie w rodzinie, co nie kazda ma takie szczescie. Winna jest sredniowieczne zacofanie pod wzgledem edukacji o seksie. Nie chce sie widywac mlodocianych matek z dziecmi to trzeba wreszcie zaczac bardziej otwarcie rozmawiac z nastolatkami o tym tzn.,,problemie´´. Dla wiekszosci ludzi w malych miejscowosciach ten temat to swiete TABU. I rozmowa o tym to grzech smiertelny, ale trzeba cos wreszcie zrobic, nie mozna cale zycie i przyszlosc mlodych zamknac w idealnym szklanym kloszu chroniacym od wszystkiego co jest TABU. Takie zacofanie to istny problem nie tylko nastolatkow, ale i tez mlodziezy. Nikt nie mowi, ze informowanie o seksie bedzie latwe, ale zapobiegnie wielu nieprzyjemnych i smutnych sytuacji. Kilka lat temu takie zacofanie w malych miejscowosciach spowodowalo lawine nieszczec, bo wielu mlodych nieletnich par w ciazy popelnialo samobojstwa. Ale czas plynie i najwyrazniej wszystcy pozapominali, ze Problem pozostal nie wyjasniony.
rainboow@buziaczek.pl
17 stycznia 2007 o 21:25
Widze, ze jestes poruszona do glebi tym tematem i w sumie nie ma sie co dziwic. Z przykroscia musze Ci przyznac racje jesli chodzi o zajecia za przeproszeniem zwane ‚przygotowanie do zycia w rodzinie’. Trafilas w sedno i mimo, ze mowi sie o tym coraz glosniej to efekty nadal sa marne :(Ale miejmy nadzieje, ze takie apele w koncu dadza jakis pozytywny efetk!!Pees – jestem pierwsza!! :)
~ja
30 stycznia 2007 o 16:01
wow, nie spodziewalam sie takiego reportaza…jestem pod wrazeniem i dumna za ciebie. mam nadzieje, ze mnie nie potepiasz. kocham cie! „ja”
12 stycznia 2007
Dzisiaj na onet forum przeczytalam artykul o ,,Dziewczynce z pieluchami´´ i znalazlam komentarz, gdzie najwyrazniej czlowiek-,,nauczyciel´´ nie wie co gada. Mam 20 lat i wiem, ze wiele nastolatkow nie ma pojecia co to dokladnie seks, jak rowniez nie maja pojecia jak sie przed ciaza zabezpieczyc. Winna zawsze spada na dziewczyny, ale prawda jest taka, ze polowa chlopakow nie ma pojecia o antykoncepcji!!! I uwazaja, ze to dziewczyna musi sie tylko zabezpieczac, ze oni nie ponosza zadnych konsekwencji.
Chca uprawiac seks to nikt nikogo niepowstrzyma, ale nie wiedza jest problemem. W moim bylym Licku, tez byly tzn.,,Przygotowanie do zycia w Rodzinie´´. Chlam a nie pozytek z takich zajec. Czego na tych kochanych zajeciach sie nauczylam, np. ze seks podczas ciazy jest dozwolony, prezerwatywy mozesz kupic tylko z dowodem osobistym, itp. glupot mi nie potrzebnych, ktore i tak nie wyjasniaja rzeczy tylko dodaja jeszcze wiecej pytan i watpliwosci. Tak czy siak, nie ma jak by nastolatki mogli sie zabezpieczac podczas uprawiania seksu, bo legalnie zadnych zabezpieczen nie dostana. I gadanie od rzeczy, ze nastolatki wiedza co to seks jest glupota, bo nie maja oni zielonego pojecia, jak tak naprawde to jest. Moja kuzynka w wieku 17 zaszla w ciaze, bo wedlug tych genialnych sposobow naturalno-matematycznych nie mogla by zajsc w ciaze a jednak!!! Te tzn.pozyteczne zajecia prowadza tylko do jeszcze wiekszej nie wiedzy u nastolatkow i mlodziezy niz szczere porozmawianie z kims komu sie ufa. Ja taka rozmowe z moimi przyjaciolkami przeprowadzilam sama z nauczycielka od biologii podczas dlugiej przerwy, bo pedagoga szkolnego u nas prawie zawsze nie bylo. Ale tez nie wszystkie pytania zadawalysmy jakie bysmy chcialy, bo sie wstydzilysmy, a mialysmy wtedy po 17-18 lat. To nie jest takie latwe spytac sie kogokolwiek co to jest dokladnie seks, jak mozna sie zabezpieczyc, jak w ogole podchodzic do tego tematu. Wiec nie rozumiem gadania, ze nastolatki wiedza co to seks jak tak naprawde tylko szpanuja i nie mam pojecia co ich czeka, bo nie ma ich kto ostzec lub chociazby ktos kto bardziej na ich poziomie mogl wyjasnic lub porozmawial.
A spoleczenstwo wokol nie pomaga. Mloda matke najczesciej czekaja szykany i poniewierka, chyby ze znajdzie wsparcie w rodzinie, co nie kazda ma takie szczescie. Winna jest sredniowieczne zacofanie pod wzgledem edukacji o seksie. Nie chce sie widywac mlodocianych matek z dziecmi to trzeba wreszcie zaczac bardziej otwarcie rozmawiac z nastolatkami o tym tzn.,,problemie´´. Dla wiekszosci ludzi w malych miejscowosciach ten temat to swiete TABU. I rozmowa o tym to grzech smiertelny, ale trzeba cos wreszcie zrobic, nie mozna cale zycie i przyszlosc mlodych zamknac w idealnym szklanym kloszu chroniacym od wszystkiego co jest TABU. Takie zacofanie to istny problem nie tylko nastolatkow, ale i tez mlodziezy. Nikt nie mowi, ze informowanie o seksie bedzie latwe, ale zapobiegnie wielu nieprzyjemnych i smutnych sytuacji. Kilka lat temu takie zacofanie w malych miejscowosciach spowodowalo lawine nieszczec, bo wielu mlodych nieletnich par w ciazy popelnialo samobojstwa. Ale czas plynie i najwyrazniej wszystcy pozapominali, ze Problem pozostal nie wyjasniony.
rainboow@buziaczek.pl
17 stycznia 2007 o 21:25
Widze, ze jestes poruszona do glebi tym tematem i w sumie nie ma sie co dziwic. Z przykroscia musze Ci przyznac racje jesli chodzi o zajecia za przeproszeniem zwane ‚przygotowanie do zycia w rodzinie’. Trafilas w sedno i mimo, ze mowi sie o tym coraz glosniej to efekty nadal sa marne :(Ale miejmy nadzieje, ze takie apele w koncu dadza jakis pozytywny efetk!!Pees – jestem pierwsza!! :)
~ja
30 stycznia 2007 o 16:01
wow, nie spodziewalam sie takiego reportaza…jestem pod wrazeniem i dumna za ciebie. mam nadzieje, ze mnie nie potepiasz. kocham cie! „ja”
Komentarze
Prześlij komentarz